CARPENT TUA POMA NEPOTES

Ukazuje się od 1993 r.

Kwartalnik Edukacyjny nr 92

Kwartalnik Edukacyjny nr 92

czytaj-onlinepobierz-pdf

Bierze się do tego celuTęgiego, starego pryka;Sadza się go na foteluI siarczyście go się tyka. (T. Boy-Żeleński)
Uwagi wstępne – język jako wartośćWśród wielu określeń człowieka, głównego podmiotu świata przyrody i historii, spotykamy w dziejach myśli europejskiej interesującą charakterystykę: człowiek to homo loquens. Od tysięcy lat utrzymuje się przekonanie, że do istoty człowieka należy przede wszystkim mowa, najdoskonalszy w społeczności ludzkiej system znaków, pierwotnie mówionych, wtórnie pisanych (obrazkowych) służących do porozumiewania się osób, i kolejno, spełniających inne funkcje we wspólnotach komunikacyjnych. Człowiek od początków swojego istnienia swoiście istnieje w języku jako gatunek, a pojedyncza osoba staje się w pełni osobą (w pełni człowiekiem) głównie przez język otoczenia, grupy, w której wzrasta i osiąga kolejne etapy życia. Sfera słowa, kapitalny świat, drugi, inny niż fizyczny, do którego należymy przez ciało, otacza nas, ludzi, nieustannie i jako społeczność, i w naszym najbardziej jednostkowym, intymnym istnieniu. Już starożytni filozofowie greccy stworzyli intelektualną triadę, której przybliżanie należy do podstawowych zadań refleksji filozoficznej i językoznawczej: człowiek – język – świat.Podmiot mówiący, osoba ludzka kształtuje siebie, odbiera świat, pomnaża swoją wiedzę i doświadczenie, wchodzi w obręb kultury i ją rozszerza, zmienia rzeczywistość i całe wspólnoty głównie przez język. Zatem badanie języka i pytanie o jego reprezentację rzeczywistości, jego siłę w społecznym działaniu, jego zdolności do rozwoju człowieka i integracji grup to problemy, które…
Tytułowy cytat jest drobną parafrazą z Schillera dokonaną przez Chantal Delsol na użytek jednego z podrozdziałów jej wydanej niedawno – także po polsku – książki diagnozującej współczesność. Tu stanowi zapowiedź analizy sposobu opisywania naszej szkoły w wymiarach dotyczących głównie przedmiotu pod nazwą „język polski”. Elementarna obserwacja związana z tak określonym zamiarem wskazuje mianowicie, że ów opis oraz wymogi, które formułuje, odznaczają się nadzwyczajną stałością. Całkiem bez względu na przeprowadzane co jakiś czas gruntowne reformy, po których można by się spodziewać jakichś solidnych przewartościowań. W końcu konieczność reform nie jest zapewne motywowana wyłącznie pomysłami zmiany strukturalnej organizacji systemu oświatowego. Opisy szkoły nieodmiennie jednak korzystają ze stałego repertuaru określeń. Te zaś działają nieledwie na podobieństwo „struktur długiego trwania” charakteryzowanych z perspektywy historyka przez Fernanda Braudela, a w odniesieniu do naszej rodzimej rzeczywistości odkrywanych na przykład przez Jana Sowę w książce Fantomowe ciało króla.Delsol pisze: „Żaden język nie ujmuje rzeczywistości wprost; zawsze ją interpretuje”. I w tym problem. Długie trwanie rozmaitych językowych formuł, które opisują szkołę, wyznacza granice tych interpretacji i trzyma je, delikatnie mówiąc, w ryzach. Interpretacje ożywiane bywają wprawdzie od przypadku do przypadku tzw. innowacjami czy sugestiami, nieznaczną podmianką detali w połączeniu z hasłami na usługach takiej czy innej ideologii, takiej…
Wartości są czymś podstawowym w życiu jednostki i w życiu społeczeństw. Jednostka funkcjonująca bez odniesień aksjologicznych byłaby całkowicie niezrozumiała, a jej praktyka przypominałaby chaos. Z punktu widzenia współczesnych standardów mogłaby być interpretowana jako „zdziczała”. Podobnie i życie zbiorowe, pozbawione azymutów aksjologicznych, przestałoby być zrozumiałe i przewidywalne. Przypominałoby zbiór nieskoordynowanych jednostek, między którymi dochodziłoby do nieustannych nieporozumień, antagonizmów, kłótni, niecywilizowanych reakcji, destrukcji. Wydaje się, że społeczności pozbawione wartości nie miałyby szans na przetrwanie w dłuższej perspektywie czasowej. Czym zatem jest ten niezbędny element życia zbiorowego?Biorąc pod uwagę fakt, że jest czymś tak ważnym, od dawna stał się przedmiotem namysłu uczonych najróżniejszych dyscyplin: ekonomii, teologii, filozofii, psychologii, kulturoznawstwa itd. Uwzględniając socjologiczny punkt widzenia – który będzie tutaj reprezentowany – najzwięźlej moglibyśmy powiedzieć, że wartość jest tym, „co jest pożądane lub godne pożądania”. To skrótowe określenie znajdowało różne formy wyrazu w wypowiedziach badaczy zjawiska, podkreślających szczególne aspekty związane z istotą fenomenu. William Thomas i Florian Znaniecki w następujący sposób to przedstawiają: „przez wartość społeczną rozumiemy wszelki przedmiot posiadający empiryczną treść, dostępną członkom grupy społecznej oraz znaczenie, wskutek którego jest on lub może być obiektem działalności”.Inne specyfikacje w rozumienie terminu wprowadza Clyde Kluckholm. Podkreśla przy tym kwestię wpływu wartości na sferę związaną z aktywnością.…
Status pisma naukowego, działającego w instytucji doskonalenia nauczycieli, jest statusem złożonym. Jego naukowość definiowana jest, jak we wszystkich tego typu periodykach, przez określone oczekiwania MNiSW. Łączy się jednak z oczekiwaniami i ambicjami, które wydają się nieco egzotyczne w przypadku pisma takiego, jak nasze, a przecież są naturalne w przedstawionych okolicznościach. Co mamy na myśli? Redakcyjny zamiar, towarzyszący nam zresztą od początku pracy, by łączyć w działalności wydawniczej różnorakie wątki. Najważniejsze są oczywiście teksty naukowe. Wydajemy ich wiele w zgodzie z regułami kwalifikacyjnymi, ponadto jednak chcemy być pismem, które ma cele popularyzatorskie. Przedstawianie różnych dziedzin związanych z naukami humanistycznymi, w tym ze specjalnościami pedagogicznymi, jest jedną z wartości misyjnych towarzyszących pracy „Kwartalnika Edukacyjnego”. Staramy się więc nie tylko informować o nowych ideach, dyskusjach i koncepcjach naukowych, ale również recenzować szczególnie ważne według nas książki, przedstawiać sprawozdania z wydarzeń naukowych bądź popularyzujących naukę, omawiać kongresy oraz relacjonować przebieg wielu konferencji. Istotnym zamiarem redakcji pisma jest pokazywanie tego wszystkiego, co przesądza o lokalnym, niepowtarzalnym obliczu kulturowym i naukowym regionu, także w ujęciu historycznym. Publikując w dziale Portrety galicyjskie opowieści o ludziach i wydarzeniach, pragniemy popularyzować to wszystko, co stanowi regionalną odrębność i historyczne świadectwo długiego trwania kultury Podkarpacia.Czytaj całość   dr Dorota Szumna…
Uwagi wstępne – język jako wartośćWśród wielu określeń człowieka, głównego podmiotu świata przyrody i historii, spotykamy w dziejach myśli europejskiej interesującą charakterystykę: człowiek to homo loquens. Od tysięcy lat utrzymuje się przekonanie, że do istoty człowieka należy przede wszystkim mowa, najdoskonalszy w społeczności ludzkiej system znaków, pierwotnie mówionych, wtórnie pisanych (obrazkowych) służących do porozumiewania się osób, i kolejno, spełniających inne funkcje we wspólnotach komunikacyjnych. Człowiek od początków swojego istnienia swoiście istnieje w języku jako gatunek, a pojedyncza osoba staje się w pełni osobą (w pełni człowiekiem) głównie przez język otoczenia, grupy, w której wzrasta i osiąga kolejne etapy życia. Sfera słowa, kapitalny świat, drugi, inny niż fizyczny, do którego należymy przez ciało, otacza nas, ludzi, nieustannie i jako społeczność, i w naszym najbardziej jednostkowym, intymnym istnieniu. Już starożytni filozofowie greccy stworzyli intelektualną triadę, której przybliżanie należy do podstawowych zadań refleksji filozoficznej i językoznawczej: człowiek – język – świat. Czytaj całość
Tytułowy cytat jest drobną parafrazą z Schillera dokonaną przez Chantal Delsol na użytek jednego z podrozdziałów jej wydanej niedawno – także po polsku – książki diagnozującej współczesność. Tu stanowi zapowiedź analizy sposobu opisywania naszej szkoły w wymiarach dotyczących głównie przedmiotu pod nazwą „język polski”. Elementarna obserwacja związana z tak określonym zamiarem wskazuje mianowicie, że ów opis oraz wymogi, które formułuje, odznaczają się nadzwyczajną stałością. Całkiem bez względu na przeprowadzane co jakiś czas gruntowne reformy, po których można by się spodziewać jakichś solidnych przewartościowań. W końcu konieczność reform nie jest zapewne motywowana wyłącznie pomysłami zmiany strukturalnej organizacji systemu oświatowego. Opisy szkoły nieodmiennie jednak korzystają ze stałego repertuaru określeń. Te zaś działają nieledwie na podobieństwo „struktur długiego trwania” charakteryzowanych z perspektywy historyka przez Fernanda Braudela, a w odniesieniu do naszej rodzimej rzeczywistości odkrywanych na przykład przez Jana Sowę w książce Fantomowe ciało króla. Czytaj całość
Wartości są czymś podstawowym w życiu jednostki i w życiu społeczeństw. Jednostka funkcjonująca bez odniesień aksjologicznych byłaby całkowicie niezrozumiała, a jej praktyka przypominałaby chaos. Z punktu widzenia współczesnych standardów mogłaby być interpretowana jako „zdziczała”. Podobnie i życie zbiorowe, pozbawione azymutów aksjologicznych, przestałoby być zrozumiałe i przewidywalne. Przypominałoby zbiór nieskoordynowanych jednostek, między którymi dochodziłoby do nieustannych nieporozumień, antagonizmów, kłótni, niecywilizowanych reakcji, destrukcji. Wydaje się, że społeczności pozbawione wartości nie miałyby szans na przetrwanie w dłuższej perspektywie czasowej. Czym zatem jest ten niezbędny element życia zbiorowego?Biorąc pod uwagę fakt, że jest czymś tak ważnym, od dawna stał się przedmiotem namysłu uczonych najróżniejszych dyscyplin: ekonomii, teologii, filozofii, psychologii, kulturoznawstwa itd. Uwzględniając socjologiczny punkt widzenia – który będzie tutaj reprezentowany – najzwięźlej moglibyśmy powiedzieć, że wartość jest tym, „co jest pożądane lub godne pożądania”. To skrótowe określenie znajdowało różne formy wyrazu w wypowiedziach badaczy zjawiska, podkreślających szczególne aspekty związane z istotą fenomenu. William Thomas i Florian Znaniecki w następujący sposób to przedstawiają: „przez wartość społeczną rozumiemy wszelki przedmiot posiadający empiryczną treść, dostępną członkom grupy społecznej oraz znaczenie, wskutek którego jest on lub może być obiektem działalności”. Czytaj całość